Connect with us

aktualności

GWiK pod lupą. Zmiana przewodniczącego i sprawozdanie z opóźnieniem. Pytania o nadzór

Dodane

w

Czy decyzja o rezygnacji Olgierda Geblewicza z funkcji Przewodniczącego Rady Nadzorczej Goleniowskich Wodociągów i Kanalizacji (zrezygnował w czerwcu 2026, ponad miesiąc temu), jest konsekwencją ostatnich wydarzeń w spółce, w której 100-procentowym właścicielem jest Gmina Goleniów? Jedno wiemy na pewno, wywołała lawinę spekulacji w lokalnym środowisku samorządowym. Choć nie znamy oficjalnych powodów rezygnacji „naszego” Marszałka. To jest chyba tutaj spore pole do popisu na spekulacje, co mogło być tego przyczyną?

No to pogdybajmy....
Wokół zasiadania Olgierda Geblewicza w radzie nadzorczej GWiK toczył się od dłuższego czasu spór prawny. Szczeciński działacz partii Razem Adam Kościelak twierdził w 2025 roku, że po uzyskaniu przez Agnieszkę Geblewicz mandatu radnej, jej mąż powinien zostać odwołany z rady nadzorczej. Geblewicz odpowiadał, że przepis, na który powołuje się działacz, został w 2004 roku uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjny w odniesieniu do małżonków i dlatego nie stanowi podstawy do jego odwołania. Jednocześnie zarzucił Kościelakowi próbę budowania rozpoznawalności jego kosztem i zapowiedział, że rozważy kroki prawne w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych (Nie wiemy czy Marszałek takie kroki podjął).
„Każda osoba, która ma elementarną wiedzę prawną, albo choć odrobinę dobrej woli wie, że przepis, na który Pan działacz się powołuje, nie obowiązuje od roku 2004. Trybunał Konstytucyjny w dniu 13.07.2004 roku orzekł o jego niekonstytucyjności w odniesieniu do małżonków i zniósł jego obowiązywanie.” – komentował wówczas, rok temu, Geblewicz.
Co ciekawe, sprawa miała jeszcze dalszy ciąg – we wrześniu 2025 r. pojawiły się pytania radnych sejmiku dotyczące łączenia przez Geblewicza funkcji, a wniosek o wygaszenie jego mandatu został ostatecznie uznany za bezprzedmiotowy, ponieważ nie stwierdzono okoliczności prawnych i faktycznych skutkujących jego wygaszeniem.

Drugim, nazwijmy to, „zapalnikiem”, który mógł przyspieszyć decyzję Geblewicza o odejściu, jest nazwijmy to delikatnie – „zawirowanie” wokół sprawozdania finasowego spółki komunalnej GWiK. Obecny prezes zarządu Janusz Dawidziak nie dopilnował kluczowych terminów. Nieprzekraczalna data przedstawienia Sprawozdania finansowego za 2025 rok to 30 czerwca 2026 roku, ale wcześniej musi zostać przeprowadzone badanie. Chodzi tu o kluczowy dokument „wyprodukowany” przez biegłego rewidenta, który bada, sprawdza, czy finanse w spółce są w najlepszym porządku, czy nie. I ten dokument powinien być gotowy zgodnie z prawem na 15 dni przed ostateczną datą przedłożenia właścicielowi sprawozdania. W oficjalnych tłumaczeniach winą Prezes Dawidziak obarczył firmę audytorską, z którą kontakt miał być bardzo mocno utrudniony. Czy to wystarczające wyjaśnienie? Oceńcie sami. Spowodowało to przesunięcie terminu Walnego Zgromadzenia Wspólników GWiK-u, które odbyło się ostatecznie 27 lipca 2026r. Czy brak przyjęcia w terminie sprawozdania mógł być przyczyną rezygnacji Geblewicza? Marszałek mógł uznać przecież, że dalsze firmowanie swoim nazwiskiem narastających problemów organizacyjnych i prawnych,niesie zbyt duże ryzyko polityczne. Jednak pytanie o odpowiedzialność za dotychczasowy nadzór pozostają otwarte. (Sprawozdanie jest za 2025 roku).

A jak tłumaczył się Prezes GWiK-u Janusza Dawidziak ze sprawy nie przyjęcia na czas sprawozdania finansowego? Oto komentarz:

„Nie uważam, że to jest normalne działanie, żeby nie było możliwości kontaktu takiego szybkiego, dwukierunkowego, bo kontakt z tym biegłym sprowadzał się do tego, że trzeba było pół dnia albo cały dzień wisieć na telefonie, żeby łaskawie Pan odebrał i zamienił z nim kilka słów. Natomiast nie było żadnej zwrotnej informacji, czy czegoś brakuje, albo nie mogłem odebrać, to oddzwaniam. Na moje maile też nie odpisywał, dopiero jak mu wypowiedzieliśmy umowę, to wtedy na pierwszego maila odpowiedział.”powiedział Prezes GWiK Janusz Dawidziak
Jak wynika z tej wypowiedzi. Prezes wskazywał na bardzo poważne problemy z kontaktem z biegłym rewidentem, mówiąc, że czasami trzeba było „pół dnia albo cały dzień wisieć na telefonie”, aby uzyskać możliwość rozmowy. Jak relacjonował, na jego wiadomości mailowe również nie otrzymywał odpowiedzi, a ostatecznie spółka zdecydowała się wypowiedzieć umowę audytorowi. Według jego dodatkowej informacji, skarga na audytora została również zgłoszona do Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego.

Marszałek Olgierd Geblewicz zrezygnował. Mamy w Goleniowie nowego Przewodniczącego Rady Nadzorczej GWiK.
Zmiana na stanowisku przewodniczącego Rady Nadzorczej Goleniowskich Wodociągów i Kanalizacji nastąpiła w momencie, gdy wokół spółki pojawiły się pytania dotyczące jej funkcjonowania. Nowym przewodniczącym został Tomasz Jaskuła. Człowiek z zewnątrz, doświadczony samorządowiec, który z lokalnym samorządem związany jest od kilkunastu lat. W latach 2010–2018 przez dwie kadencje był burmistrzem Lubniewic, a następnie objął funkcję starosty sulęcińskiego, którą pełnił od 2018 roku. Ma więc doświadczenie zarówno w zarządzaniu gminą, jak i powiatem oraz w pracy w radach nadzorczych – jak sam mówił, od 2018 roku zasiadał w kilku takich gremiach. Wartym odnotowania jest fakt, że Tomasz Jaskuła w 2023 roku startował z list Bezpartyjnych Samorządowców do SENATU. Konkurował w tych wyborach z Władysławem Komarnickim z Koalicji Obywatatelskiej. Co prawda przegrał, ale z bardzo przyzwoitym wynikiem 42,86% głosów.
W rozmowie z Radiem Nasz Goleniów odniósł się m.in. do problemu z terminowym zbadaniem sprawozdania finansowego GWiK za 2025 rok. Jak potwierdził, badanie przez biegłego rewidenta nie zostało wykonane w wymaganym terminie do 30 czerwca. W konsekwencji walne zgromadzenie wspólników nie mogło w terminie zakończyć procedury związanej z przyjęciem sprawozdania finansowego i zostało zawieszone. Jak wyjaśnił Jaskuła, badanie zostało ostatecznie przeprowadzone przez nowego rewidenta, a walne zgromadzenie odbyło się z około miesięcznym opóźnieniem. Nowy przewodniczący nie ukrywał przy tym, że z podobną sytuacją spotkał się po raz pierwszy, mimo że od 2018 roku zasiadał w kilku radach nadzorczych. Jednocześnie podkreślił, że samo sprawozdanie finansowe za 2025 rok zostało ostatecznie zatwierdzone i otrzymało pozytywną ocenę. Problemem pozostaje więc nie wynik badania, ale fakt, że nie udało się przeprowadzić go w terminie.

Rozmowa z nowym Przewodniczącym Tomaszem Jaskułą:

Co na to burmistrz, który jednoosobowo reprezentuje Gminę Goleniów jako właściciel?
Burmistrz, Krzysztof Sypień, jako reprezentant właściciela GWiK nie podjął uchwały zatwierdzającej sprawozdanie, ale jednocześnie też, nie podjął uchwały odmawiającej jego zatwierdzenia. Czyli skorzystał z przysługującego mu prawa, jako jednoosobowego właściciela, nie rozpatrywania przygotowanej przez Radę Nadzorczą uchwały. Czyli de facto wstrzymał się od głosu, jednak tego absolutorium nie udzielając. Można więc stwierdzić, że to w praktyce oznacza brak, nazwijmy to, skwitowania pracy Zarządu – taka żółta kartka wysłana w kierunku urzędującego, od wielu lat na stanowisku Prezesa Janusza Dawidziaka. Tak na marginesie dodajmy jeszcze, że sam prezes w rozmowie z nami stwierdził, że nie było absolutnie podstaw do tego, żeby sprawozdania nie przyjąć.
Darek Religa

 

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

radionaszgoleniow.com.pl