aktualności
Triumf Ino Białuń. Definicja klubu poprawiona, droga do finansowania otwarta
Na dzisiejszej sesji trwała gorąca dyskusja nad zmianą uchwały, która może otworzyć drogę do finansowania z budżetu gminy klubów szkolących wyłącznie najmłodsze dzieci – bez m.in. kategorii młodzik czy starszych dzieci i młodzieży. Sprawa wywołała gorącą debatę podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Miejskiej. Ostatecznie Rada Miejska 12 głosami za i 6 przeciw zmieniła uchwałę z 2016 roku. Zmiana dotyczy doprecyzowania, czy definicji statusu klubu sportowego w Gminie Goleniów.
Jaki jest główny problem? brak tabel = brak dotacji
Obowiązująca uchwała Nr XIX/225/16 z 2016 r. uzależnia status klubu sportowego (a tym samym możliwość ubiegania się o dotację) od udziału we współzawodnictwie dzieci i młodzieży, „dla której prowadzona jest klasyfikacja przez merytoryczne ministerstwo”.
Tymczasem w 2021 roku Polski Związek Piłki Nożnej, decyzją podpisaną przez prezesa Cezary Kulesza, zlikwidował prowadzenie tabel i ewidencji wyników w kategoriach Skrzat, Żak i Orlik. Od sezonu 2021/2022 w tych grupach nie publikuje się tabel ani wyników ligowych.
W praktyce oznacza to, że kluby pracujące wyłącznie z najmłodszymi – mimo regularnych treningów i udziału w turniejach – formalnie nie spełniają kryteriów zapisanych w uchwale. Nie dlatego, że nie szkolą dzieci, ale dlatego, że w ich kategoriach wiekowych nie prowadzi się klasyfikacji.
MKS Ino Białuń i głos radnych
Sprawa dotyczy m.in. MKS Ino Białuń, który działa od trzech lat i rozwija szkolenie najmłodszych zawodników. Klub nie posiada jeszcze grupy młodzik – „Wyszkolenie tej kategorii wymaga około 6 lat pracy. Rozwój sportowy to proces – nie da się go przyspieszyć” – można przeczytać na Fanpage klubu Ino Białuń.
Wnioskodawcą zmiany jest radny Andrzej Różański. Wsparcia udzielili również radni Michał Mac oraz sołtys Mariusz Lewandowski. Projekt zakłada wykreślenie z definicji klubu zapisu o obowiązkowej klasyfikacji prowadzonej przez ministerstwo i pozostawienie warunku uczestnictwa we współzawodnictwie organizowanym przez związki sportowe.
Podczas dyskusji pojawiły się jednak głosy sprzeciwu – m.in. ze strony wiceburmistrz Magdaleny Bauer-Styborskiej, radnego Mariusza Skakuja czy radnego Tomasza Banacha. Generalnie argumentowano, że nie można zmieniać zapisów prawa gminnego dotyczących definicji klubu sportowego tak ad hoc, na prędce, biorąc pod uwagę interesy jednego klubu (Ino Białuń) . Argumentował radny Skakuj, że brak grupy młodzik i starszych kategorii zawodników świadczy o niepełnej strukturze szkoleniowej klubu. „Andrzejku mówisz, że zawodnicy starsi Ino Białuń również grają, tylko nieformalnie. To gdzie w lesie” – mówił Mariusz Skakuj do Andrzeja Różańskiego. Skakuj apelował o to, żeby wymagać od klubów ciągłości w szkoleniu. Dodawał, że zmiany doprowadzą do tego, że dofinansowanie dostanie klub składający się – na przykład – tylko z trójki dzieci. Dojdzie do tego, że będziemy finansować jakieś niszowe dyscypliny np.” „Hokej pod wodą”.
Zmiana dostosowana do realiów
Zwolennicy nowelizacji podkreślają, że przepisy lokalne powinny nadążać za zmianami w regulacjach ogólnopolskich. Skoro związek sportowy zrezygnował z tabel w najmłodszych kategoriach, nie można karać za to klubów, które koncentrują się na szkoleniu dzieci.
Nowe brzmienie zapisu ma umożliwić finansowanie klubów uczestniczących we współzawodnictwie dzieci i młodzieży organizowanym przez związki sportowe – niezależnie od tego, czy w danej kategorii prowadzona jest klasyfikacja.
